Kim naprawdę jestem? Oto jest pytanie...
Odpowiadam cicho...szeptem...przez łkanie.
Zagubioną nastolatką w życiu tym,
Demonem ciemności, wcieleniem złym,
Upadłym Aniołem, co krwią poi się,
Kobietą samotną co miłości chce,
Twoim tchnieniem jak szeptem nikłym,
Głupią dziewczyną, człowiekiem zwykłym,
apogeum cierpienia i nieszczęściem,
niechcianym przypadkowym poczęciem,
zaczarowaną królewną w lochu głębokim,
zużytym przedmiotem w świecie szerokim,
usychającym kwiatem na wspomnień łące,
wampirzycą powstającą gdy wschodzi słońce,
cieniem ludzkości i pogrzebaną nadzieją,
niekończącą się o zatraceniu odyseją,
naiwną szmatą bez szacunku i honoru,
przerażającą marą z najgorszego horroru.
Kim naprawdę jestem? Kto odpowiedź zna?
Chyba jestem nikim...to odpowiedż ma...
kolejny mój wiersz;(
Czemu drugiej szansy nie dałeś mi?
Dlaczego nie zrozumiałeś mnie?
Wolałeś ja ode mnie?
Dlaczego zrobiłes mi to?
Odpowiedz!No odpowiedz mi!
Ja wiem wina moja to na pewno najwieksza jest, ale nie moja, że niesmiełość dręczy mnie!
Kocham Cię!
Nie zapomnę Cię!
Nie umiem choć chce!!
"Na biurku leży żyletka.
Koło żyletki leży nóż.
Koło noża siedzi mój Anioł Stróż.
Obserwuje moje ruchy,
podpowiada co mam robić.
Mówi: "Tnij się!"
A ja, głupia, słucham go.
Żyletką nacinam skórę,
poprawiam ranę nożem.
Pytasz: "Po co to robisz?!
Przecież mi obiecałaś..."
Łzy napływają do oczu,
wyrzuty sumienia przypominają o sobie.czytaj więcej
Kiedy umrę,
niech orkiestra gra „Knocking on Heavens Door”
a liście niech opadają w jej takt
bo przecież chyba nie zdarza się co dzień
Że umiera Anioł w Trampkach
Kiedy umrę,
Chciałabym, by nie płakano za mną,
przecież zawszę będę w ich pamięci
tak zamyślona,
z lekko uniesionym kącikiem ust,
zielenią oczu osadzonych pod czernią brwi czytaj więcej
"Mimo że to koniec już
Kiedyś z tym pogodzę się
Jednak nigdy nie zapomnę ciepła Twoich ust
W lustrze wspomnień widzę Cię
W lustrze wspomnień widzę Cię
W lustrze wspomnień żegnam Cię"
Czasem widzę...jak zakochani spacerują..
Trzymają się za ręcę, czasem pocałują.
A ja...taka sierota. Zacofana, użalam się...
Bo wszyscy szczęśliwie żyją gdzieś...
Gdy ktoś zawładnie sercem mym..
Poruszy go troszeńskę...rozpłynie jak dym.
To wtedy widzę, jak idzie sobie..
Z podniesioną głową...i nic tam gdzieś po mnie.
Czegoś mi brak, czegoś pięknego.
Dotyku warg, uśmiechu twego.
Oczu kochanych ,chłopięcych twych słów.
Twych pieszczot słodkich jak miód.
Brak mi wszystkiego, lecz warto żyć.
Tylko dlatego....by z Tobą być.!
Wiedziałam ja to wiedziałam jestem do niczego wszystko psuje, rozwalam....
Chciałam być mila, chciałam być z tobą, ale zjebałam....
Ja nie mogę, nie potrafię....
Teraz najlepiej zasnąć i się nie obudzić by nie widziec twej smutnej twarzy...;(